Konieczna informacja. Alkohol jest zdradliwy, dlatego smakując pamiętajmy o zachowaniu umiaru. Nie chlejmy napojów alkoholowych aby zapomnieć, ale dla jego smaków i aromatów. Gorzała, cienkuszowate piwo nie mają smaków godnych uwagi. Spróbujmy więc alkohole posiadające smak, nie tylko woltaż. Nie przesadzajmy z alkoholem, degustujmy. Nie do lustra, ale z przyjaciółmi. Nie tylko alkohol, ale do posiłku. I uważajmy.
Wino niejedno ma imię. Czerwone wina, białe wina, różowe wina. Francuskie, włoskie, hiszpańskie tradycyjne, czy nowoczesne australijskie, kalifornijskie, argentyńskie. Wytrawne, półwytrawne, słodkie. Jednak wbrew pozorom wino zrozumieć całkiem łatwo. Wymaga to tylko trochę metodyczności i starajmy się zapamiętywać. Degustując wina, w naszym guście zapamiętajmy je. Głównie szczep, z którego pochodzi (Shiraz, Cabernet Sauvignon, Sauvignon Blanc), czy rodzaj (chianti, bordeaux, rioja). Następnie kraj (Hiszpania, Argentyna), lub region (Toskania, Liguria). Przy kolejnej wizycie w sklepie po wino pytajmy o podobne, to dobra strategia na start. A jeśli ten jeden smak nam się znudzi? Poszerzmy swoją wiedzę. Dobry winny blog może być dobrym miejscem, aby dowiedzieć się co nam w danym winie smakowało. I odszukać inne w jego stylu, ale inne.
Whisky to mocny alkohol z bogactwem aromatów. Dotyczy to oczywiście oryginalnej szkockiej whisky jednosłodowej. Destylowanej w lokalnych zakładach, utrzymywanych przez globalne korporacje. Za ich przyczyną konsumenci ponownie uwierzyli w w whisky single malt. W latach osiemdziesiątych likwidowano destylarnie, a whisky uważano za pośledniejszy rodzaj księżycówy. Skuteczny pakiet promocyjny wrócił szkocką łychę do łask konsumentów, szczęśliwie charakter destylarni został niezmieniony. Zarabiają one także dostarczając partie towaru do wzbogacania produktów typu Czerwony Jasiu Wędrowniczek, ale ich lokalnie butelkowane whisky są równie tradycyjne co kiedyś. Degustując whisky, zapoznajcie się ze Szkocją. Krainę wiecznej zieleni, nieustraszonych ludzi i urzekającej natury. Cóż może być bardziej szkockiego od szklaneczki whisky i wędzonego łososia.
Grappa to produkowany we Włoszech, mocny alkohol wytwarzany z winogron, dokładniej ze skórek. Nie w winnicach, ale w destylarniach. Tak stanowią wymogi prawa. Są grappy przemysłowe, gorsze od kiepskiego bimbru , pachnące chemikaliami , barwione karmelem. Jednak są też małe destylarnie, wytwarzające wyśmienite grappy. W oryginalnych butelkach, z wyselekcjonowanych winogron. Pachną figami i rodzynkami, a zmywacz do paznokci ukrywają daleko w tle. W rodzinnych destylarniach degustacja pozwoli nam wybrać czy wolimy grappę tegoroczną, czy leżakowaną w beczce. Czy z wielu szczepów winogron, czy z jednego. Pamiętajmy, każda grappa na trawienie jest doskonała, po posiłku.